OPPOsite

Oppositr nr 2

Strategie trickstera w praktyce artysty
i kuratora

Jill Gibbon / Artysta wojenny jako trickster

Wystąpienie odnosić się będzie do strategii trickstera, wykorzystywanej przeze mnie w praktyce artystycznej, w celu udokumentowania roli jaką w prowadzonych obecnie działaniach wojennych, odgrywa tzw. „kompleks militarno-przemysłowy”. Referat rozpocznę od nakreślenia historii pojęcia, następnie poprzez prezentację rysunków, postaram się wyjaśnić w jaki sposób używam form takich jak maskarada i parodia dla zobrazowania i być może obalenia tej trudno uchwytnej sieci zależności.

W 1961 roku prezydent Eisenhower użył pojęcia „kompleks militarno-przemysłowy” dla określenia sojuszu pomiędzy producentami broni, rządem i armią, który mógł rozwijać się w stanie wojny. Od lat 60. sojusz ten rozrósł się na skalę ponadnarodową. Pod koniec zimnej wojny militarne korporacje przekształciły się w firmy międzynarodowe i przy współudziale rządu zaczęły sprzedawać produkowane uzbrojenie zagranicą. Była to odpowiedź m.in. na fakt zmniejszenia budżetu wojskowego. W 2001 roku idea „globalnej wojny z terroryzmem” stała się sprytnym usprawiedliwieniem dla przeprowadzonej rekonfiguracji przemysłu zbrojnego, mającego działać przeciwko stale istniejącemu i rozpropagowanemu globalnemu zagrożeniu.

Funkcjonująca między narodowym i międzynarodowym, nawołująca do szerzenia pokoju na świecie poprzez prowadzenie wojny, idea „kompleksu militarno-przemysłowego”, tworząca nieformalną sieć sojuszy, pozostaje nadal nieuchwytna i pełna sprzeczności. Staje się to widoczne chociażby w trakcie targów militarnych, podczas których korporacje z całego świata sprzedają produkowany sprzęt międzynarodowej klienteli. Silne restrykcje nałożone są na kwestie uczestnictwa w tego typu wydarzeniach; tutaj – za barykadą ochroniarzy, policji i prawników - „kompleks militarno-przemysłowy” rozwija się w sposób trochę bardziej subtelny, przyjmując formę biznesowego rytuału. W międzyczasie artyści zaangażowani w kwestie wojenne dokumentują działania zbrojne w sposób, który ukazuje je jako działania całkowicie spontaniczne. Mimo to, gatunek jakim jest sztuka wojenna pozwala artystom na przybranie odpowiedniej maski. Podając się za artystkę wojenną i pod pretekstem konieczności naszkicowania czołgu do jednego z obrazów, udało mi się uzyskać zgodę na wejście na teren targów militarnych. Będąc wewnątrz narysowałam serie karykatur odbywającego się wydarzenia, by zedrzeć z niego ugrzeczniony i powierzchownie elegancki wizerunek. W swoim artykule sytuuję te działania obok tradycji sztuki dadaistycznej, a w szczególności obok twórczej praktyki Georga Grosza. Poprzez połączenie artystycznej praktyki, teorii i najnowszej historii militarnej, spróbuję ukazać znaczenie strategii trickstera we współczesnej sztuce wojennej.

tłum. Małgorzata Micuła